Wierzby Tursji

Z WanderPedia

Wierzby Tursji to las leżący na północno-zachodnim krańcu Kathanorn. Na południe od lasu znajdują się Równiny Teresu, na wschodzie leży wioska Swerde, na północy Goraje, a na północnym-zachodzie Wrzosowiska Rozłąki. Granice terenu wyznacza z południowej i zachodniej części gościniec łączący miasta Czerda, Swerde i Byromię, a granicę północną rzeka Mglista.

Wiąże sie z tym miejscem legenda, smutna ale ponoć prawdziwa. Rzecz się działa dawno, dawno temu, kiedy tereny te należały jeszcze do Landarii, a bagien na północy nie było. Kiedy ludzie mieli zupełnie inne troski i zmartwienia, a okolicą władał Tarpis. Kiedy las, o którym mowa nie istniał, a w jego centrum był zamek Tarpisa z pięknym ogrodem przez, który przepływała rzeka Flewia. Władca miał jedno dziecko - przepiękną córkę o cnym imieniu Tursja. O jej urodzie bardowie śpiewali po zamkach królewskich i niejeden książę starał się o jej rękę. Tursja jednak zakochała się w rozbójniku Arniku i o zalotnikach słyszeć nie chciała. Kiedy jej ojciec zadecydował o ożenku, z bogatym choć nieco podstażałym księciem, uciekła ze zbójem i ukryła się. Mimo usilnych starań Tarpis nie mógł odnaleźć córki, na poszukiwania stracił i tak już niemal świecący pustkami skarbiec i zmysły postradał. Kiedy Arnik dowiedział się, że Tarpis nie ma pieniędzy, a ożenek był szansą na wyjście z kryzysu, porzucił Tursję w lesie i oddał się swemu rzemiosłu. Biedne dziewczę straciło i swoją miłość i ojca. Po tym jak ze zbójem przez jakiś czas przystawała, żaden książę już jej nie zechciał. Pewnego wieczoru nad brzegiem Flewii, tuż pod wierzbami płaczącymi, przebiła się sztyletem i żywotu dokonała.

Od tego czasu, sporo wody we Flewii przepłynęło, ogrody i zamek zniknęły porosłe gęstym lasem. Spotkać tam można jeno wyjące wilki, brunatne niedźwiedzie, przylazłe z bagien jaszczury i podobne stwory.

osobiste